Dlaczego naturalnie?

Karmienie piersią nigdy wcześniej nie przeżywało takiego regresu jak w XX wieku. Na szczęście liczne kampanie, akcje promocyjne – zarówno te oddolne jak i odgórne, przynoszą znaczną poprawę w obszarze karmienia noworodków i niemowląt na całym świecie.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP), Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN) to organizacje, których zaleceniami kierują się specjaliści od żywienia niemowląt i małych dzieci na całym świecie. Wydawane przez nie dokumenty są systematycznie aktualizowane o nową wiedzę i wytyczne. Nowe badania naukowe i obserwacje różnych instytucji mogę zawierać pewne różnice, ale w jednym punkcie wszystkie towarzystwa naukowe są zgodne. Karmienie naturalne jest najlepszą formą karmienia dziecka, zapewnia dziecku optymalny stan zdrowia oraz sprzyja prawidłowemu rozwojowi.

Biorąc pod uwagę krótko – i długofalowe skutki zdrowotne oraz korzyści rozwojowe płynące z karmienia naturalnego, ten sposób żywienia dzieci należy traktować jako ważną kwestię zdrowia publicznego, a nie jako wybór stylu życia. (1) – te słowa, które zostały opublikowane w czasopiśmie Pediatrics w 2012 roku, są odzwierciedleniem naszego obecnego podejścia do karmienia naturalnego na wszystkich kontynentach.

Dlaczego naturalnie? Dlaczego piersią? Dlaczego mlekiem matki? Dlaczego mlekiem z banku mleka?

W sumie – powinny być to pytania retoryczne, patrząc na naszą obecną wiedzę na temat laktacji i korzyści płynących z karmienia naturalnego. A jednak – nadal wiele matek, a nawet osób zawodowo zajmujących się medycyną ma wątpliwości co do korzyści płynących wprost z kobiecych piersi 😉

Podstawową funkcją kobiecego pokarmu jest odżywianie, ale mleko kobiece to coś więcej niż tylko pokarm. Jest idealnie dopasowaną do potrzeb wzrastającego dziecka substancją – stanowi żywność funkcjonalną, kompletną.

Fenomen bioaktywności ludzkiego pokarmu polega na tym, iż jest on nośnikiem nie tylko niezbędnych do życia dziecka kalorii, ale równie enzymów ułatwiających trawienie, łatwo przyswajalnych tłuszczów pomagających w rozwoju układu nerwowego. Węglowodanów (w tym oligosacharydów stanowiących pożywkę dla bakterii jelitowych dziecka), czynników bioaktywnych takich jak hormony (np. regulujących ośrodek sytości i głodu), Immunoglobulin stojących na straży odporności dziecka, czynników wzrostu, komórek krwi (jak limfocyty) czy komórek macierzystych (ich funkcja w pokarmie nadal nie jest poznana). Ponadto składniki mineralne i witaminy – niemal wszystkie w odpowiedniej ilości (pamiętajmy o suplementacji Wit D w naszej szerokości geograficznej 🙂 ). Żadna z dostępnych na rynku mieszanek mlekozastępczych nie dysponuje nawet ułamkiem tych korzystnych dla zdrowia substancji. Stąd wniosek, że oczywistym wyborem powinno być w pierwszej linii mleko matki, następnie mleko dawczyni z banku mleka, a na końcu mieszanka mlekozastępcza.

A co z nami – kobietami?

Korzyści wynikające z karmienia piersią to nie tylko korzyści dla dziecka. Kobiety karmiące naturalnie o 50 % rzadziej zapadają na cukrzycę typu II (2). Karmienie naturalne obniża ryzyko otyłości nawet o 22% (3). Zmniejsza się również ryzyko wystąpienia powikłań połogowych. Wraz z długością karmienia (powyżej 12 miesięcy) spada również ryzyko nadciśnienia, hiperlipidemii czy chorób układu krążenia (4), jak również zapadalność na raka piersi i jajnika (5). Ponadto karmienie naturalne jest zachętą do zdrowego odżywiania, wykluczenia (lub ograniczenia) spożycia alkoholu czy palenia papierosów.

Zostańmy jeszcze chwilę przy cyfrach. Jak powyższe korzyści wpływają na statystyki karmienia?

Żyjemy w Holandii, więc to na tych skupmy się najbardziej.

W kraju tulipanów 78% matek inicjuje karmienie piersią. To zaledwie 3/4 kobiet po porodzie. W okresie do 1 miesiąca życia pokarmem kobiecym karmionych jest 51% noworodków, po 4 miesiącu już tylko 25% niemowląt otrzymuje mleko matki. Wyłączne karmienie piersią przed okres 6 miesięcy to zaledwie 15 % matek. Nie chcę porównywać do Polskich statystyk, ponieważ one również nie są zachęcające, choć zdecydowana przewaga w liczbie kobiet inicjujących karmienie piersią w Polsce(to aż 97,7% – 2007), daje nam ogląd na dalsze statystyki. Wyższy odsetek inicjacji karmienia jest wśród kobiet urodzonych poza granicami Holandii. Co więcej są to kobiety lepiej wykształcone, posiadające lepiej wykształconego partnera, nie palące, posiadające pełnoetatową pracę pierworódki. (6)

Resztą statystyk nie chce was już zanudzać. Dla zainteresowanych odwołania do badań w linkach w tekście. I tak liczb było dużo, ale to one jako obiektywny wskaźnik często przechylają szalę zwycięstwa karmienia naturalnego nad karmieniem sztucznym.

Powyżej podałam narzędzia. Wnioski – wyciągnijcie je sami.

Dla mnie, jako położnej, doradcy laktacyjnego a przede wszystkim kobiety i matki są jasne. Dlaczego naturalnie? Bo warto  🙂

Fot. Dream art, www.kjpaszko.nl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *