Historia doulowania czyli dlaczego kobieta potrzebuje wsparcia innych kobiet…

Będzie trochę historycznie, ale z nutką emocji. W ostatnim wpisie mogliście przeczytać kim jest doula, co robi i jak może pomóc (o tu: „Kim jest Doula?”) , teraz chciałabym wyjaśnić dlaczego taki zawód w ogóle się pojawił.

Na początek udajmy się w historyczną podróż. Kobiety od zawsze pomagały innym kobietom w okresie okołoporodowym, a poród był uznawany za wydarzenie społeczne. Ciężarne kobiety przygotowywały się do porodu i opieki nad niemowlęciem wśród wielopokoleniowej wspólnoty kobiet. Kobieta w ciąży mogła liczyć na wsparcie mamy, babci, siostry, cioci, kuzynki, przyjaciółki, sąsiadki…

Bardziej doświadczone kobiety służyły radą, a z czasem zaczęły się kształcić w przyjmowaniu dzieci na świat- nazwano je położnymi. Opiekowały się one rodzącą i położnicą wraz z innymi bliskimi jej kobietami.

Z czasem obok położnych pojawili się lekarze położnicy, a porody przeniosły się z domu do szpitalnej sali, gdzie wykluczono obecność innych towarzyszących kobiet.  Niestety obok dobrodziejstw postępującej nauki, wiedzy, higieny, nowoczesności i sprzętu medycznego pojawiła się samotność kobiety na sali porodowej.

Szczęśliwie, w drugiej połowie XX wieku, na porodówki zaczęto wpuszczać ojców, ale mimo wszystko nie jest to wsparcie kobiety mającej doświadczenie porodowe 🙂  (o obecności i roli ojca podczas porodu będziecie mogli poczytać w następnym wpisie).

Wskutek opisanych powyżej zmian kulturowych, młodym mamom bardzo brakuje ciągłości opieki i  wsparcia przed, w trakcie i po porodzie. Zawód doul wynika z tęsknoty kobiet za porodem jako wydarzeniem życiowym, emocjonalnym, a nie tylko technicznym.

Doula (czytaj dula)-  to pojęcie, które w starożytnym greckim języku oznaczało: „kobieta, która służy”. Współcześnie słowo doula zostało użyte po raz pierwszy pod koniec lat 60- tych w publikacji amerykańskiej antropolożki Dany Raphael i oznaczało doświadczoną w swoim macierzyństwie kobietę, pomagającą młodej mamie w opiece nad noworodkiem i karmieniu piersią.

Pojęcie to zostało rozszerzone przez amerykańskich lekarzy i badaczy dr Marshalla Klausa i dr Johna Kennela, zwanych ojcami nowoczesnego doulowania.  Badali oni wpływ ciągłego wsparcia podczas porodu . Wyniki pokazały (potwierdzone potem kolejnymi licznymi badaniami), że kobiety rodzące w obecności innej kobiety spoza personelu medycznego, w której miały ciągłe wsparcie i pomoc:

– rodziły szybciej

– lepiej radziły sobie ze skurczami

– rzadziej potrzebowały znieczulenia farmakologicznego

– rzadziej dochodziło do porodu indukowanego i zakończonego kleszczowo lub cesarskim cięciem

– były w lepszej kondycji psychicznej.

W obliczu jasnych wyników badań, lekarze, którzy je przeprowadzili,  postanowili działać na rzecz lepszych porodów. W 1992 r. założyli Stowarzyszenie DONA (Doulas of North America), które szkoliło doule w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.  Obecnie istnieje one jako DONA International i jest jedną z największych organizacji doulowych na świecie.

Kilka lat po rozpoczęciu działań przez Stowarzyszenie DONA, również w Europie zaczęły powstawać organizacje zrzeszające i szkolące doule, które połączyły się w sieć European Doula Network. Stowarzyszenie DOULA w Polsce, w którym miałam przyjemność ukończyć szkolenie, należy do niej od 2012 roku. Powstało one m.in. dzięki inspiracji holenderskich trenerek, które prowadziły Polsce pierwsze szkolenia dla doul w roku 2006, a następnie w 2009 i 2011.

Stowarzyszenia doul na całym świecie mają na celu promowanie korzyści z ciągłości wsparcia okołoporodowego, zgodnie ze słowami dr Johna Kennela: „Gdybym wam dzisiaj powiedział o nowym środku farmaceutycznym, dzięki któremu będzie można zmniejszyć ryzyko niedotlenienia noworodków o 2/3, skrócić czas porodu o 1/2 i wzmocnić więź miedzy matką i dzieckiem po porodzie, to podejrzewam, że wszyscy chcieliby go mieć, bez względu na koszt. Tylko dlatego, że obecność osoby towarzyszącej (douli) wydaje nam się oczywista, nie powinniśmy uważać jej za mniej ważną”.

Jako doula wiem, że kobieta, aby poczuć się kompetentną matką potrzebuje wsparcia innych kobiet. Dlatego w tym miejscu chciałabym apelować do wszystkich kobiet, abyśmy były dla siebie wsparciem. Abyśmy siebie nie oceniały, ale uczyły się od siebie nawzajem. Dzieląc się własnymi doświadczeniami i wiedzą możemy pomóc i dać siłę innej kobiecie.

Ten blog powstał właśnie z potrzeby dawania wsparcia przez kobiety dla kobiet. Oczywiście nie będziemy pomijały bardzo ważnej roli i zadania mężczyzn jako partnerów i ojców, Wy też możecie liczyć na nasze wsparcie i pomoc 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *