Niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu w porodzie cz. 1

Witajcie po dłuuuugiej przerwie. Zniknęłyśmy na jakiś czas z wpisami na bloga, gdyż ogrom obowiązków zawodowych i prywatnych nas przytłoczył. Postaramy się jednak powoli wracać do pisania dla Was.

Do obecnego wpisu zmotywował mnie uczestnik ostatniego kursu szkoły rodzenia, który zasugerował, że chciałby mieć możliwość powrotu do informacji o niemedycznych metodach łagodzenia bólu. Bardzo popieram takie zaangażowanie panów, aby zdobyć wiedzę do efektywnego wspierania partnerki podczas porodowych doświadczeń, więc nie mogłam odmówić i postanowiłam nie tylko wysłać informacje na maila, ale zrobić wpis dla większego  grona odbiorców. Nie będą to tak obszerne informacje, jak te przedstawiane na zajęciach w szkole rodzenia, ale warto tu zajrzeć  jeżeli przygotowujecie się do porodu i chcecie zdobyć informacje o niemedycznych metodach łagodzenia bólu czy też sprawdzić czy możecie dołożyć jakiś przedmiot do swojej porodowej torby.

Niemedyczne metody łagodzenia bólu. Dlaczego warto?

Są to metody całkowicie bezpieczne, nie wywołujące niepożądanych skutków ubocznych ani u mamy, ani u dziecka. W przeciwieństwie do farmakologicznych środków łagodzenia bólu porodowego nie zaburzają fizjologicznego przebiegu porodu, a usprawniają go. Co prawda metodami niefarmakologicznymi nie zlikwidujemy bólu całkowicie, ale często  jesteśmy w stanie ograniczyć go na tyle, aby był on na poziomie możliwym do zaakceptowania przez rodzącą kobietę. Chcemy, aby kobieta czuła się jak najbardziej komfortowo bo ma to korzystny wpływ na przebieg porodu i samopoczucie dziecka, a także na jej doświadczenia porodowe, które będzie nosiła w swoim sercu i pamięci na zawsze.  Korzystając z nie farmakologii w łagodzeniu bólu, rodząca sama decyduje które metody chce stosować  i  jak długo, na dodatek może stosować kilka metod na raz, dostosowując dane techniki do dynamicznie zmieniających się warunków i potrzeb.

To co mamy do wyboru?

Nastawienie rodzącej– bo nastawienie kreuje otaczającą nas rzeczywistość! Zgodnie ze słowami psychologa i filozofa Williama Jamesa(założyciela laboratorium psychologii Harward) „Człowiek może zmienić swoje życie, zmieniając  swoje nastawienie”. Akceptacja skurczów pomaga kobiecie poddać się naturalnemu rytmowi akcji porodowej. Podczas skurczu kobieta będzie próbowała rozładować ból, a w przerwie między skurczami będzie odpoczywać. Dzięki temu ma siłę oraz zasoby fizyczne i psychiczne na przejście całej akcji porodowej. Kobiety, które nie współpracują ze skurczami , wchodzą w spiralę ciągłego napięcia mięśni, co powoduje zmęczenie i ból, który owocuje rezygnacją i strachem. Bo ciało, umysł i emocje rodzącej kobiety są ze sobą nierozerwalnie połączone (to element fascynującego mechanizmu hormonalnego, który steruje porodem).

Pozytywnie na nastawienie kobiety do porodudziałają  afirmacje. Afirmacje – z łacińskiego affirmare czyli „zrównoważony, wzmocniony” to stwierdzenia, które mają za zadanie pozytywnie nas nastroić, wzmocnić w nas poczucie własnej wartości, wiary w siebie, samoakceptacji. Dzięki użyciu afirmacji ukierunkowujemy nasz umysł na tworzenie pozytywnych scenariuszy , zamiast podświadomie podążać za lękami i obawami zakorzenionymi silnie w naszej kulturze (wiecie… wizerunek rodzącej kobiety z amerykańskiego filmu: chluśnięcie wód płodowych, krzyk, pośpiech, leżąca kobieta z nogami w górze, zespół lekarzy, krzyk, płacz, jest dziecko, kobieta mdlejąca z wysiłku). Warto już w ciąży sięgnąć po afirmacje ciążowe i porodowe. Zazwyczaj mają one formę krótkich zdań w czasie teraźniejszym np. „Jestem silna”, „Ufam swojemu ciału”.

Dla jeszcze lepszego efektu afirmację możemy łączyć z kolejnymi z niemedycznych metod łagodzenia bólu: relaksacjami, wizualizacjami. W naszym kręgu kulturowym nie są to techniki powszechne, ale coraz bardziej doceniane. Samo nazewnictwo jest w stanie wiele zmienić. Pomyślenie o porodowych skurczach, jak o morskich falach, zastąpienia słowa skurcz czy ból- słowem przypływ… Powtarzanie i wyobrażenie sobie, że poddajesz się falom…Od razu spokojniej, prawda? Zachęcam Was, żebyście spróbowali. Może nie za pierwszym czy drugim razem, ale po kilku próbach jest duża szansa, że odnajdziecie się w tej technice. Na konsultacjach doulowych zawsze staram się robić z klientami afirmacje porodowe, wizualizację dobrego porodu czy spotkania z dzieckiem- i nawet jak ktoś nie praktykuje takich form relaksu na co dzień to jest to fajne doświadczenie J

Szczególną formą relaksacji jest wprowadzenie się w porodzie w stan autohipnozy– metoda, o której głośno za sprawą księżnej Kate, która powiedziała, że urodziła tak swoje dzieci.

Następnym ogromnie istotnym czynnikiem jest wsparcie osoby towarzyszącej. Wsparcie, które najbardziej efektywne jest, gdy jest wsparciem ciągłym, nieprzerwanym, aktywnym, zarówno emocjonalnym, jak i fizycznym. Pisałam o tym we wcześniejszych wpisach: http://spoldzielniamleczarska.nl/2018/08/28/tata-przy-porodzie-tak-czy-nie/, http://spoldzielniamleczarska.nl/2018/08/28/kim-jest-doula/, http://spoldzielniamleczarska.nl/2018/08/28/historia-doulowania-czyli-dlaczego-kobieta-potrzebuje-wsparcia-innych-kobiet/

Przygaszone światło– wspiera poczucie bezpieczeństwa, intymności, produkcję oksytocyny. Czyli chcąc wspierać przebieg akcji porodowej zrezygnujmy  z jarzeniówki świecącej nam po oczach, a postawmy na małe lampki, świeczki, światełka choinkowe. Szczególnie polecam Wam świeczki LED-owe, gdyż nie będziecie się martwić, że opuściliście dom bez zgaszenia ich, a w szpitalu personel będzie bardziej przychylny takiemu rozwiązaniu niż świecom ogniowym ze względów bezpieczeństwa.

Ruch i pozycje wertykalne– poród aktywny to najlepsze, co możemy zrobić dla usprawnienia akcji porodowej i minimalizacji bólu porodowego. Ruszając się, kołysząc miednicą, tańcząc, spacerując, wchodząc po schodach, skacząc na piłce (…) zwiększamy prawdopodobieństwo prawidłowego ustawienia się dziecka w kanale rodnym. Ważne jest, aby eksperymentować, zmieniać pozycje i słuchać swojego instynktu.  Badania pokazują, że kobieta podświadomie wybiera pozycje, które są dla niej najwygodniejsze, najlepiej przynoszące ulgę w bólu, a tym sprzyjające postępowi porodu. Pozycje wertykalne- pionowe- wykorzystujące siłę grwitacji – to również najskuteczniejsza metoda ochrony krocza, gdyż tkanki rozciągają się równomiernie, co zmniejsza ryzyko pęknięć , a nacięcie krocza (epiziotomia) jest niemożliwe. Ruszając się kobiecie jest również łatwiej uspokoić  oddech i zrelaksować się.

Na tym kończę pierwszą część wpisu o niefarmakologicznych metodach łagodzenia bólu w porodzie, część druga omawiająca kolejne techniki, które możecie zastosować, pojawi się na blogu w ciągu kilku dni.

Źródła:

www.rodzicpoludzku.pl

Udany poród. Jak wcześnie zapobiec dystocji i ją leczyć. Penny Simkin, Ruth Ancheta,Warszawa 2015

Ciąża i poród bez obaw, Iga Czarnawska- Iliev, Sopot 2011

The doula book, How a Trained Labor Companion Can Help You Have a Shorter, Easier, and Healthier Birth, Marshall H. Klaus, John H. Kennel, Phyllis H. Klaus, third edition

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK69136/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *